Klik
Jak TO zobaczyłem zakuło mnie serce z bólu....
***
Pomyślałem przez chwilę czemu ja ją tak samą zostawiałem... Przecież Harry nie obraziłby się jakbym z KIMŚ przyszedł... Leżała bądź spała cała zapłakana na moim łóżku... Czemu? To przeze mnie. ~ Obwiniałem siebie że to przeze mnie płakała. Podszedłem do niej przykucnąłem i lekko potrząsłem żeby się obudziła.
Yhmm.... co się dzieje- powiedziała zaspana
Nic nic Meg ale czemu płakałaś? - spojrzałem głęboko w jej oczy i delikatnie głaskałem ją po głowie
No bo twoje fanki mnie nie nienawidzą. I myślą że ja jestem twoją dziewczyną, hejtują i obrażają wiem że nie powinnam się tym przejmować i wogle ale ...
Shhh one poprostu tobie zazdroszczą nie martw się i nie płacz~podeszłem do niej bliżej i mocno przytuliłem .
No ale ja wiem że nie powinnam tutaj być, tu w tym domu, z tobą..
powinnaś powinnaś.
Po Kilku minutach zadzwonił ktoś do drzwi
Zaraz wrócę - powiedziałem z troską w głosie
dobrze
Zszedłem na dół otworzyłem po drugiej stronie drzwi był listonosz.
Ponownie wszedłem na górę. Na moim łóżku siedziała zamyślona Megan.
Już jestem.
Idę się przebrać- rzuciła i wyszła z pokoju z moją koszulką którą dałem jej poprzedniego dnia
ja postanowiłem. Po kilkunastu minutach wyszła z łazienki i weszła do pokoju.
już wolna ?
yhym
*oczami Megan*
Walnęłam się na łóżko Mulata było takie miękkie i wygodne przez kilka minut leżałam tak wpatrzona w sufit i myślałam o... o.. sama nie wiem o czym myślałam.
Przykryłam się kołdrą i wtuliłam w poduszkę przesiąkniętą zapachem i perfumami Zayn'a
Po 10 minutach wszedł do pokoju "Piekny".
Połozył się do łóżka i obrócił w moją stronę. Zauważyłam że malik delikatnie przygryzł dolną wargę był lekko poddenerwowany.
Zayn coś się stało czemu się denerwujesz?
Ja?! denerwuje ? coś ty wydaje się tobie.
nie nie wydaje Zayn powiedz!! - powiedziałam wesołym głosem
No bo jutro jest impreza i mój przyjaciel Harry zaprosił nas
nas?
no tak bo troszkę opowiedziałem mu o tobie
aha i co mam tobie potowarzyszyć?
no oczywiście jakbyś chciała.. -spojrzał w moje oczy
no pewnie Zayn że bym chciała. - zaśmiałam się charakterystycznie.
No to dobranoc do jutra.
Dobranoc dobranoc.
Przez prawie godzine gnieździłam się w łóżku nie mogłam się ułożyć chłopak też nie mógł usnąć.
Zayn?
tak? - spojrzał w moją stronę
no wiesz ten yyy mogę się do ciebie przytulić ? bo nie mogę zasnąć.. - delikatnie zarumieniłam się.
no to chodź do mnie-uśmiechnął się pokazując swoje piękne perłowe uzębienie
Mocno wtuliłam się w jego umięśniony tors i odpłynęłam.
Proszę nie kopiować zdjęć :) _________________________________________________________________
Witam. Nie podoba mi się ten rozdział brak weny. Przepraszam że
tak długo nie dodawałam rozdziałów i że taki
krótki następnym razem postaram się bardziej :)

Krótki, ale dobry :)
OdpowiedzUsuńMam tylko taką prośbę czy przed wypowiedzią mogłabyś wstawiać myślnik? Wygodniej by się wtedy czytało :)
Ok spróbuje wiem że wcześniej miałam stawiać ale jak już pisałam to potem nie chciało mi się stawiać. Ale teraz się postaram :)
Usuń