Ja? Czemu bym miał odmówić? -zagryzłem nerwowo warge
No nie wiem. Słyszałem że byłeś kiedyś w gangu to prawda? - powiedział poważnie i zapalił papierosa
Tak tak byłem k..
To czemu zrezygnowałeś ? -wtrącił sie
Bo musiałem pomóc matce - splunąłem
Spokojnie Malik spokojnie
Mieliśmy rozmawiać o gangu a nie o mojej rodzinie - zdenerwowałem sie a moje oczy poczerniały
Czemu sie wypierasz? Czemu o swojej rodzinie nie chcesz rozmawiać ?
Bo nie - burknąłem
Ojciec cie bił? Widziałeś jak ojciec rucha wrecz gwałci twoją matke? - spytał dociekliwie
Chuj ci do tego nie przyszedłem żeby sie wyżalać ze swoich problemów tylko żeby dołączyć do gangu.- burknąłem.
testuje cie - wypuścił dym z ust
- zmarszczyłem brwi- Jak to testujesz? myslisz że kurwa ja mam czas?! - warknąłem i musze przyznać gdyby nie był moim szefem bym dawno mu przypierdolił albo zastrzelił.
Chce sprawdzić czy sie nadajesz do tej roboty masz - podał mi kokaine i jakieś inne gówno
Po co mi to? - powiedziałem z nutką poirytowania w głosie
Po co? Zabaw sie Malik i podziel sie z resztą - zaśmiał sie i poszedł
Stałem jak idiota i patrzyłem na opakowanie pełne tego 'magicznego proszku' i nie wiedziałem co zrobić. . Wyszedłem z uliczki popatrzyłem dookoła,poszedłem do mojego samochodu. Weztchnąłem i myślałem gdzie ja to schowam. Włożyłem proszek do schowka i jechałem rozglądając sie uważnie czy nie nadjeżdża policja. Dojechałem spokojnie do domu wysiadłem i zabrałem kokaine.
Podeszłem do dębowych lsniących drzwi, otworzyłem je posrebrzanym kluczem i wszedłem do środka. Nadal grał telewizor, było cicho , ponownie weztchnąłem i zdjąłem czarnął skórzaną kórtke i rzuciłem ją na wieszak poszedłem do szafki i wyjąłem pistolek i narkotyki.
Zayn gdzie byłeś?
Kochanie przestraszyłaś mnie
Gdzie byłeś?- powtórzyła
Ja? Musiałem coś załatwić. A od kiedy ty sie tak przejmujesz? - podeszłem bliżej
Ja sie tobą nie przejmuje - oddaliła sie
Taa -zaśmiałem sie i poszedłem do swojego pokoju
Przebrałem sie i położyłem sie do łóżka. To był bardzo męczący dzień.
Obudził mnie dźwięk wibrującego telefonu. Leniwie machnąłem ręke na szafke i szukałem tego "czegoś" co mnie obudziło, chwyciłem za komórke i spojrzałem na ekran. Przyszła wiadomość:
" Wiem Malik że ciebie obudziłem ale sprawa jest
Bardzo poważna musisz sie wyprowadzić i to
natychmiast"
_________________________________________________________________________________
Macie następny rozdział mam nadzieje że sie spodoba i przepraszam że taki krótki .











