Pożegnałem chłopaków i zamknąłem za sobą drzwi usiadłem dumny na kanape i patrzyłem na broń. -jest piękna- Powiedziałem poraz kolejny sam do siebie i włożyłem broń do szafki. Spojrzałem na zegarek wskazywał 19 a Meg dalej nie ma. Byłem lekko poddenerwowany i bałem sie o nią. Zadzwoniłem do niej nie odbierała.
Do jasnej cholery odbierz! -krzyknąłem i ponownie zadzwoniłem.
Po dziesięciu minutach przyszła do domu.
-Jestem-krzyknęła
- Gdzie ty do kurwy nędzy byłaś co!? -zerwałem sie i podeszłem do niej
-J-j-ja? -zająkała sie
- Nie ja kurwa chyba sie pytam.
- Mówiłam że musiałam coś załatwić
- Tak wiem ale jakby ktoś ciebie napadl? Zgwałcił? Lub nie wiem uprowadził to co?
- Spokojnie by tego nie zrobił a zresztą od kiedy ty sie mną tak interesujesz.
- Posłuchaj mnie teraz uważnie -pociągnąłem ją do pokoju za ręke
- No słucham
- Od dzisiaj jesteś moją dziewczyną
- Co?!
-Gówno jestes i koniec -mruknąłem i zacząłem ją całować
- M-m-malik -odepchnęła mnie- Co ty robisz?!
- Jesteśmy parą to i sie całujemy tak? -uśmiechnąłem sie
-Nie jesteśmy..
-Jesteśmy koniec kropka-moje oczy poczerniały i zacisnąłem dłonie na jej nadgarstkach
-Ała zostaw mnie to boli!
- Chce tylko twojego dobra okej? -powiedziałem poważnie
-O-o-okej
-No -musnąłem jej wargi i poszedłem do kuchni wyjąłem jakieś opakowanie z daniem do mikrofalówki i wsadziłem je do nagrzanej maszyny na 15 minut. Czekałem na jedzenie i znudzony stukałem opuszkami palców o marmurowy blat obok mikrofali patrząc na moją 'ukochaną'.
-Nie kładziesz sie skarbie do łóżka? -mruknąłem i zerknąłem na zegarek
-Nie nazywaj mnie swoim skarbem-powiedziała oburzona
-Ale ja sie tylko pytam - oblizałem wargi i usłyszałem dźwięk mikrofali, wyjąłem jedzienie i poszedłem do pokoju. Włączyłem telewizor i oglądałem.
-Smacznego - burknęła
-Dzięki kicia-puściłem do niej oko
-wywróciła oczami i poszła na góre-
Zjadłszy zostawiłem talerz na stole i poszedłem za Megan do pokoju,wszedłem na góre i zamknąłem za sobą drzwi od pokoju na klucz
-Zayn co ty robisz?
- jaa? nic.. -zdjąłem koszulke i spojrzałem na nią zagryzając seksownie dolną warge
Nie odpowiedziała podszedłem do niej i zbliżyłem swoją twarz do jej.
Wiem że tego chcesz skarbie,chcesz mnie i mojej bliskości -powiedziałem
Co ty możesz wiedzieć -oddaliła sie ode mnie
Skarbie nie wkurzaj mnie -warknąłem i zdjąłem jej koszulkę
Zayn ale ja nie chce!
Zaraz będziesz błagać o więcej zobaczysz -zacząłem całować ją po szyji zostawiając malinki
Nie Zayn nie chce ! -odepchnęła mnie
Tak pogrywasz? tak? to se tu śpij ja ide na kanape -splunąłem i poszedłem na dół
Wzdychnęła i przebrała sie, zasnęła.
Zszedłem wkurwiony na dół i usiadłem na kanape próbowałem odzyskać kontrole nad soba. Założyłem koszule i wyszedłem z domu na podwórko, usiadłem na betonowe schodki i zapaliłem papierosa. Patrzyłem w gwiazdy wzdychając. Nagle w mojej kieszeni zawibrował telefon, spojrzałem na ekran
"Nieznany numer: Dzisiaj 17:00. Four Seasons 3/4.
Przyjdź sam, Nie spóźnij sie nie będe czekał długo. "
Uśmiechnąłem sie zawadiacko do telefonu i schowałem go, spaliłem papierosa i rzuciłem niedopałek na chodnik i zgniotłem go piętą. Wstałem i wszedłem do domu zamykając je na klucz. Usiadłem na kanapie i otarłem twarz. Nie pamiętam kiedy zasnąłem.
***
Obudziłem sie o 9 rano. Cholernie bolał mnie kark może dla tego że spałem a moja głowa zwisała na oparciu.Gdyby ktoś sie włamał z łatwością poderżnął by mi gardło. Przeciągnąłem sie i wstałem. Chwiejnym krokiem podeszłem do kranu i nalałem sobie do szklanki wode. Wypiłem duszkiem i poszedłem do swojego pokoju.Wziąłem świeże ubrania i poszedłem sie wykąpać.Postawiłem swoje czarne jak węgiel włosy na żel i przejrzałem sie w lustrze.Wyszedłem z łazienki i poszedłem z powrotem do kuchni zrobiłem sobie płatki. Zjadłem je i po chwili zeszła M.
Cześć skarbie -powiedziałem ale ona nie odpowiedziała.
Cześć-zacisnąłem zęby i zdenerwowałem
Hej -powiedziała nieśmiało
Usiądź musimy pogadać i ustalić kilka zasad kochanie -wstazałem na krzesło obok mnie.
Usiadła z kubkiem gorącej kawy przy mnie.
Jakie ? O jakich ty zasadach mówisz? Malik co ty wymyśliłeś? -podniosła głos i zaczęła lekko wiercić sie na krześle.
Po pierwsze masz sie słuchać tylko mnie i robić to co ja mówie. Po drugie nie masz prawa mnie bić, trzy,jesteś moja,tylko moja, nie chce widzieć cie kontaktującą sie z jakimiś chłopakami.
Spojrzała na mnie zdziwiona i odpowiedziała.
N-n-nie - powiedziała poważnie, moje oczy ponownie poczerniały ze wściekłości, stuknąłem mocno w stół zaciśniętą pięścią.
-Żartujesz sobie? Myślisz że będę twoją niewolnicą?
Zaśmiałem sie. Skarbie niestety jesteś skazana na mnie i jeżeli będziesz próbowała uciec lub to zauważe że pakujesz swoje walizki, pamiętaj ja cie znajde -pokazałem na nią palcem wskazującym i złagodniałem.
Przęłknęła głośno śline i zaczęła coś mówić pod nosem ja wstałem i poszedłem zapalić.
***
Zostały 1 i pół godziny do spotkania siedziałem przy telewizorze i czułem sie bardzo podniecony. Wzdychnąłem i nerwowo patrzłem na zegarek przełączając kanał. Wstałem i zacząłem chodzić po salonie poddenerwowany. Wyjąłem z szafki broń i wsadziłem za pasek od spodni ,wyszedłem i znów zapaliłem co 5 minut sprawdzałem godzine. Ponownie wszedłem do domu. Była już godzina 16:30.Wyszedłem z domu i podszedłem do mojego samochodu wsiadłem i odetchnąłem.Wyjąłem karteczke z adresem i jechałem w strone wyznaczonej ulicy.
Four Seasons Four Seasons powtarzałem pod nosem szukając ulicy.
Four Seasons Four Seasons powtarzałem pod nosem szukając ulicy.
Zaparkowałem gdzieś na uboczu, ściemniało sie, przełknąłem głośno śline i zgniotłem papierek z nazwą. spojrzałem na zegarek wybiła 17:00.Przeklnąłem pod nosem i poszedłem w strone ciemnej obskurnej uliczki. Londyn o tej porze i jeszcze w tym miejscu nie był bezpieczny. Nawet rano są tutaj napadane jakieś bezbronne dzieci idące do szkoły. Dokładnie rozglądałem sie. Na końcu uliczki zobaczyłem postać. Był ubrany na czarno. Czarna skóra zawieszona na barkach , podkoszulka i spodnie. Wyglądał na elegancika,zielonooki brunet, miał z metr osiemdziesiąt pięć. Podeszłem bliżej.
Witaj Malik myślałem że sie nie zjawisz- uśmiechnął sie cwaniacko
________________________________________________________________________
Dzień dobry em to znaczy już dobry wieczór xD
dobra mniejsza z tym.
Teraz mam nadzieje że będe częściej dodawała bo mam wene twórczą xd
Mam nadzieje że sie spodoba
Miłego czytania :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz